Nie czytałam artykułu, nie widziałam zdjęć, nie znam niemieckiego.
Widzę Joanno szczere Twoje oburzenie, wręcz wściekłość z powodu obsmarowania tak bliskich nam wszystkim B., szczególnie Tobie, jako mieszkańca tego cudnego regionu. Przyjmując dziennikarzy niemieckich, domyślam się z całą przysłowiową polską gościnnością (zaproszenie na wesele, itp...), pewnie wszyscy oczekiwali, że im bardziej będą się starać, tym lepiej 'wypadną'. Sama piszesz o stereotypie Polaka, o uprzedzeniach.... . Zarówno po naszej jak i po ich stronie są przeciwnicy integracji, a każdy powołuje się na swoje argumenty. Być może Pani redaktor prezentuje taką właśnie opcję i dała temu wyraz. Całe to zamieszanie z Unią widzę jako wyższą konieczność wymuszoną przez polityków, niż autentyczne dążenie społeczeństw do 'zjednoczenia'.
Naiwnością wydaje mi się oczekiwanie, że ktoś - jednak obcy i być może nam niechętny, w kontaktach interpersonalnych da wyraz swojej niechęci i będzie można go ewentualnie przekonać jak u nas ładnie, i jacy jesteśmy dobrzy. O nas nie dba nikt. Mam na myśli tych najzwyklejszych ludzi. Brak jest systemowych rozwiązań, jak ożywić prowincję, jak zabezpieczyć podstawowy poziom życia chociażby wielodzietnym rodzinom, czy bezrobotnym, itp. Już ktoś wspomniał, że nasze media kreują obraz biednych i zacofanych Bieszczad. Czego spodziewać się po innych w sumie obcych, którzy na pewno są przekonani o wielkich kosztach, jakie będą musieli ponieść po wejściu Polski do Unii ?
Nie czarujmy się polska wieś jest niedoinwestowana, jest biedna, a wielu jej mieszkańców nie rozumie co to ochrona środowiska, porządek i higiena. Nie mówię, że jest ich większość, ale są tacy. Nie wiem dokładnie (byłam 2 razy i dawno) jak jest w Niemczech, ale szwendając się po naszych polskich lasach widzę po stertach śmieci, że blisko wieś, a widok niektórych 'miejscowych' każe mi przyspieszyć kroku. Oni nie są na pewno gorsi od rolników, czy mieszkańców wsi za granicą. Oni są bardziej sterani życiem i przytłoczeni beznadziejnością, brakiem perspektyw, pewnie również nie nauczeni co to porządek , wizerunek wsi, itp...
Nie pomogą tu żadne foldery, a przede wszystkim nie poprawią im życia.
Być może moja wypowiedź nie jest składna i można odnieść wrażenie,że nie potępiam Pani Redaktor. Jestem równie oburzona jak wiele innych osób, które w taki czy inny sposó dały temu wyraz. I wydaje mi się jak najbardziej stosowne oficjalne zareagowanie na artykuł osób, które gościły Panią R., jak również anonimowych internautów.
Doceniam wysiłek osób, które działają na rzecz regionu, Bieszczad, prowadzą działalność kulturalną (strasznie to brzmi, ale chba wiadomo o co chodzi), ale my wszyscy mamy emocjonalny stosunek do tych miejsc. Trudno, aby obcy patrzyli naszymi oczami, aby w tym okrutnym świecie kapitalistycznego wyzysku i władzy pieniądza kierowali się zasadami, Ktoś jeszcze zna jakieś 'zasady'? A afery z ostatnich dni wyraźnie wskazują, gdzie polskie rolnictwo czy wręcz społeczeństwo ma nasza władza. W d....
Pozdrawiam, być może nie mam racji, ale jednego jestem pewna - mam dość.


Odpowiedz z cytatem