Czesc Wszystkim,
Michal ma duzo racji, ze to forum ostatnio spelnia role kolka wzajemnej adoracji, i widze, ze wiecej osob zareagowalo na artykul Asiczki pod strona z Echa niz na forum. Bardzo dobrze, ze zawiazaly sie miedzy Wami przyjaznie i cieszycie sie tym, jednak ludzie co nie mogli do Was dolaczyc czuja sie odrzuceni, a nowi ludzie co wchodza na ta strone nie chca Wam przeszkadzac i znikaja.
A teraz do sedna sprawy: mieszkam juz dosc dlugo w Kanadzie i kocham nasze gory jak kazdy z Was, jednak mam zupelnie inne spojrzenie na ten artykul. Trzy lata temu bedac w Polsce nie omieszkalam pokazac Bieszczad swoim przyjaciolom z Kanady. Byli urzeczeni pieknem i niepowtarzalnym klimatem tego regionu. Taka polska wies ma niezatracony charakter jest dziewicza i piekna nawet z tym prosiakiem czy zmeczonymi ludzkimi twarzami. Miejmy szacunek do tych ludzi co tam mieszkaja i chronmy ich od nawalu turystow. Narzekacie na polska "stonke" a chcecie "stonki" szwargocacej po niemiecku? Boli nas taki artykul, ze jakas tam niewdzieczna pismaczka obsmarowala nas w dosc popularnym magazynie.
Im dluzej Niemcy nie poznaja piekna tego rejonu tym lepiej. Poprzez pisanie protestow i publikowanie pieknych zdjec tego rejonu zrobimy wieksza reklame Bieszczadom od niejednego biora podrozy. Zastanowcie sie, czy naprawde tego chcecie??? Pozdrowka Dorota