Jest mi przykro, że tak to odebrałaś. Bardzo. Fakt polubiliśmy się, ale to nie jest TWA... Znamy się krótko, acz intensywnie. Potrafimy chyba żartować ze swoich słabostek. ZASTANAWIAM SIĘ SKĄD TAKIE WRAŻENIE? Powiedz co ja mogę zrobić byś tak się tu nie czuła.
Ale nigdy, przenigdy ja przynajmniej nie chciałam przemycić wrażenia, że to grono zamknięte.

Co do artykułu i widzenia nas przez osoby z zagranicy. Ja wiem, ze Biesy jeszcze długo nie sprostają kurortom w krajach UE. Ludzie tu też nie są pozbawieni uprzedzeń. Tak, wiem - często niektórzy z nas "pracują" na negatywną opinię dla całego kraju.
Dlatego też Ci, którzy jednak czują, że to miejsce na ZIEMI jest dla nich bliskie i ważne - POWINNI BYĆ JEGO AMBASADORAMI. Dlatego ja oburzam się nie na to, że są w GEO świetne technicznie zdjęcia J. Male... ale, że posłużyły do MANIPULACJI. Przez tendencyjność i jednostronność.

I to mnie głównie oburza.

Tak, będę protestować i nikt mi nie wmówi, że "to nic nie da", "po co?" - po to żeby takie artykuły zdarzały się coraz rzadziej, bo ja się nie łudzę - nie przekonam wszystkich.

I żeby była jasność - wszyscy Ci co mnie poznali wiedzą, ze ja pierwsza zauważam minusy (nawet mi to mocno zarzucają), ale ukazywanie SAMYCH minusów jest równie szkodliwe jak przekłamywanie w druga stronę. Co też ma miejsce...

I też będę protestowała. No jeśli dostaję folder o wypoczynku aktywnym w Bieszczadach i co drugie zdjęcie nie jest stąd... że widzę narciarza i alpejskie niebo skuter wodny, rodzinkę na rowerach na połoninach...
to też uważam to za szkodliwe działanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Bo ktoś kto tu przyjedzie zachęcony folderkiem - rozczaruje się!
Nie wiem jak inni - ale ja tego nie chcę. Niech przyjeżdżają tu Ci, którzy wiedzą, że bacówka, że schronisko, że autobus co jedzie jak sam chce...



Wiadomość została zmieniona (29-05-03 08:3