Zapowiada się całkiem, całkiem...
Pozdrawiam
Zapowiada się całkiem, całkiem...
Pozdrawiam
bertrand236
piknie to waszmościowie ujęli,
pyszna okazyja azali była :)
śmiem donieść :
KETLING: O, to bardzo dobrze, a jak się ów Tatarzyn nazywa?
WOŁODYJ: Nazywa się proszę pana Helmut Oberszmajzer.
AZJA: Typowo tatarskie to nazwisko i bardzo zacny rod, któremu przysługuje tytuł Chana.
ZAGŁOBA: Może Hansa?
AZJA: Bardzo być może, w każdym razie ich zawołanie bojowe brzmi: "Hałła hałła hajli hajlo ało".
ZAGŁOBA: Jak jak?
WOŁODYJ: "Hałła hałła hajli hajlo, ało"! Piękny to jest okrzyk i długoletnie posiada on proszę pana tradycje z minionych wojen. Ha ha ha, "z minionych".
("NA MULTAŃSKIEJ STRONIE " ,ANDRZEJ WALIGÓRSKI)
iż zbliża się niedojda łode zachodniej stanicy
świtem go ,wąsatego bisurmańca obaczycie
na
szczycie :)
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Waćpanna nie drżyj i oczu nie wypłakuj, pojedynek zakończył się zwycięstwem, z tym, że nie wiadomo czyim, senat nad tą sprawą debatuje już nie jedną niedzielę.
Całkiem nam się wszystko pokiełbasiło i Wołodyjowski padł pierwszy i to na wznak, na jedyne łóżko, kołderką się nakrył, ale mimo to, jakoś do rana przetrwał na swym bojowym stanowisku. Zagłoba z kolei, jak to starzy opoje mają we zwyczaju, na podłogę się osunął i tak mu zostało, natomiast Kmicic we fotelu się pogrążył i rozpaczy, że knajpa nieczynna.
Niezły pasztet, a komu laur się należy, nie wiadomo...
Ostatnio edytowane przez sir Bazyl ; 16-11-2012 o 23:23
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)