Ten niebiański zapach czosnku niedźwiedziego zaprowadził naszych rycerzy do dawnego parku przylegającego do rezydencji magnackiej.
Dziś wejścia do parku strzegą tabliczki że wchodzisz na własną odpowiedzialność.
.
hm13_6899.jpg
.
Cóż to takiego groźnego kryje się w tych wiekowych alejkach ?
Niebezpieczeństwo jakieś ? czy też nieudolność obecnych właścicieli , którzy odzyskali pałac i park i teraz nie wiedzą co z tym zrobić.
Nic to. Przez zaułki i tajemne przejścia, skradając się bezszelestnie dostali się dzielni rycerze na centralny dziedziniec aby tam zasięgnąć języka
.
hm13_7070.jpg
.
Grupka Tatarów w charakterystycznych kapturach na głowach trzymając w ręku szklane opakowania złotego napoju gorączkowo o czymś debatowała. Z resztek dobiegających słów wnioskować można było że pilnowali Basieńki zamkniętej w kamieniczce oznaczonej zielonym trójkątem
.
hm13_6878.jpg

Jakże nam się tam dostać , kiedy wszystko pozamykane na spusty.- martwi sie Zagłoba
- Może czołgiem - suponuje Kmicic
- Sam jesteś czołgiem - rechocze Pan Wołodyjowski - dyć to jest działo samobieżne a nie żaden czołg
.
hm13_6906.jpg
.
- Cóż teraz poczniem ?
- Co poczniem ? Wystrużemy sobie kije i siądziemy na nie. Czy ja wiem co poczniem ? Ot czysta desperacja!