Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
(...)
A jak już o lufie mowa, to szable w dłoń, hajda utopić smutki w tawernie...
Siedzieliśmy więc w tej tawernie, popadając w coraz większy smutek za każdą opróżnioną szklanicą. Nie mogąc tego znieść Zagłoba ruszył na obchód ryneczku w Dukli (tfu!, tfu! zapomniałem że byliśmy w Chreptiowie) i szurając nogami przemierzał kolejny raz tamtejszy majdan patrząc na dziwne machiny broniące dostępu do grodu.
.
hm13_6904.jpg
Idę i idę, aż tu patrzę, patrzę i oczu nie wierzem. Stoi przede mną we własnej osobie Maciejka.
- Hajduczku najmilejszy , jakże oczy moje się radują, bo my tu w desperację wpadamy, gdyż nam doniesiono żeś w niewolę tatarską popadła.
- Jako się to stało że cię zdrową i całą widzę ? - ucieszył się Zagłoba.
- Zaprawdę , to prawda była, alem Mellechowicza kijkiem w czuprynę walnęła i czem prędzej przez Cergową do Waćpanów przbyła, aby się pokłonić tak zacnym rycerzom który nie mają sobie równych w Rzeczpospolitej
-- Co? zadałam mu bobu! - zawołała swym świeżym dziecinnym głosikiem.
Baśka skoczyła rozpromieniona i poczęła ściskać pana Zagłobę,
on zaś coraz to podnosił w górę głowę powtarzając:
- Mocniej! Mocniej!

I nie wiedzieć czym by się to skończyło gdyby nie nadszedł Pan Wołodyjowski zmierzający w ustronne miejsce w wiadomym sobie celu.
-Dalibóg ! radzi jesteśmy widzieć Waćpannę - krzyknął z radością - zachodź z nami do tawerny
- ale, ale, - przerywa Baśka - podsłuchałam u Tatarów że tutejsze zioła szczególnie dobrotliwie wpływają na urodę i chciałabym zobaczyć skąd się wzięło imperium kosmetyczne Heleny Rubinstein ?
- To ja ci chętnie pokaże - wyskoczył Kmicic - bom tam bywał i wielce urody mi przybyło.
I popatrzcie proszę gdzie przywiódł całą kompaniję

hm13_6912.jpg


hm13_6921.jpg
.
i potem ........
Zagłoba kazał wraz jedna i drugą butlę z ketlingowej piwnicy przynieść i dobrze im się działo