No tak, Wołodyjowski o swoim interesie zawsze na końcu myślał i żadnych aniołków nie wypatrzył, okazję przepuścił a przy tym tak się na łące zapatrzył w piękne, wiosenne niebo, że prawie komara przyciął. Na warcie!
Nie czas jeszcze był ku temu, nie czas! Jeszcze rzut oka za siebie, na wiosenne niebo
i trzeba było wkroczyć do jaskini lwa, rozpocząć najtrudniejszy fragmenty wyprawy!





Odpowiedz z cytatem