Dzisiaj kalendarz wskazuje datę 26 marca
Gdyby się tak cofnąć wiele lat wstecz, to pod tą datą w roku 1946 znajdziemy się w Łupkowie o ogniu wydarzeń. Istniejąca tu placówka WOP-u w strażnicy nr 173 ściągnęła z okolicy (Radoszyce i Wola Michowa) wszystkich ludzi bo wzmogła się aktywność UPA. W sumie w Łupkowie zgromadziło się ponad 120 chłopa niestety słabo uzbrojonych z brakami amunicji i zaopatrzenia
Nad ranem 26 marca zaatakowała sotnia Didyka. Po kilkugodzinnej walce atak zostaje odparty, ale nie ma szans na dalszą obronę.
Podjęto decyzję o wycofaniu się na czechosłowacką stronę .
Po paru godzinach przejechał z południa pociąg składający się z lokomotywy i wagonów pancernych (?) do którego doczepione zostaje kilka następnych. Część załogi i cywilów wsiada , reszta idzie jako ubezpieczenie. Pociąg ciężko pnie się pod górę , bo tunel był zawalony, a tymczasowe tory biegły wierzchem przełęczy.
Uciekający patrząc z góry mogli zobaczyć płonące budynki WOP.
I tu pytanie, gdzie była ta strażnica ?
Na przedwojennych mapach WIG-owskich brak informacji.
Może okupant niemiecki zbudował swoja "kasarnię" czyli posterunek graniczny , która potem była strażnicą WOP-u ?
Dzisiejsze "Radosne Szwejkowo" było kiedyś strażnicą WOPu, ale zbudowane zostało w późniejszych czasach
Jeszce Łupków ma wiele swoich tajemnic do rozwiązania.


Odpowiedz z cytatem