Więc napiszę i w wątku to co i Tobie napisałem. W Łupkowie nikt nie słyszał, jakoby miałby ktoś brać do naprawy jakikolwiek krzyż, a ludzie ze schroniska nie wiedzą na ten temat nic. Jutro pewnie dotrę do Łupkowa, to wypytam miejscowych. Pamiętam że przed świętem, grupa więźniów porządkowała teren cmentarza, warto by zadzwonić do wychowawców może coś wiedzą, z tego co wiem, w ZK mogą mieć jakiś warsztat, ale to tylko gdybanie. Faktem też jest, że ostatnio sporo widziałem ludzi z wykrywaczami w okolicy, wysyp jakiś. Kopali coś przy zwalonych lipach koło cmentarza przez kilka dni i znikali jak tylko się ktoś pojawiał. Oj tajemniczy ten Łupków.
Co do schroniska, i owszem, ponoć było jakieś, też głowiłem się co do lokalizacji. Z tego co mi wiadomo, byłow miejscu strażnicy WOPu. W którymś "Bieszczadzie" jest artykuł na temat Łupkowa i są tam również zdjęcia z obozu narciarskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, w tymże schronisku zorganizowanego.