Lokalizacja KIMB-u hm z tym zawsze był problem. Parę lat temu była dyskusja że, podający lokalizację, powinien mieć zgodę właściciela i uzgodnione z nim warunki wstępne. A jako nie mający możliwości organizacyjnych ani finansowych, zdam się na mądrzejszych ode mnie. I przybędę gdziekolwiek to będzie.
Widzę jak nic nowego malkontenta. Długi zębów nie masz, czy jak?Byłem w UG na KIMB-ie dwa razy, raz był baranek z ogniska moim zdaniem bardzo pyszny, drugim razem prosiak - tego akurat smaku nie pamiętam ale wiem że, był zjadliwy. Co prawda ja nie mam tak wyrafinowanego zmysłu smaku i zazwyczaj jadam co mi podają.
Edytka
Zmotoryzowany także nie jestem, ale postaram doczłapać na "Kongres" gdziekolwiek by go nie było.



Byłem w UG na KIMB-ie dwa razy, raz był baranek z ogniska moim zdaniem bardzo pyszny, drugim razem prosiak - tego akurat smaku nie pamiętam ale wiem że, był zjadliwy. Co prawda ja nie mam tak wyrafinowanego zmysłu smaku i zazwyczaj jadam co mi podają.
Odpowiedz z cytatem