majówka to najbardziej oblegany turystycznie tydzień z całego roku! i nie polecam. we wsiach turystycznych jest sajgon, na kuchni łomot, rezerwacje już od dawna są porobione. pomijając świętą tradycję, termin zupełnie nie wchodzi w grę. rok temu podczas wielkiego boomu majówkowego (o czym już tu pisałam) udowodniłam sobie, że można tak chodzić po górkach by nie spotkać człowieka (w co szczerze mówiąc nie wierzyłam że mi się uda). a ponadto termin ten łączy się z miłym kermeszem na którym byłam pierwszy raz w tamtym roku :}