Chcę troche poplotkować. W jednej z wiosek nad Osławą mieszka stare małżenstwo. Ona nosi ślady urodziwej i silnej kobiety. Dziadek mimo swoich blisko dziewięćdziesięciu lat też jest żywotny i skory do rozmowy inaczej niż żona. W okolicy są tacy co mówią, że ona nosiła Chrzanowi (Chrin) jakieś tobołki (jedzenie?). Oczywiście są tacy co plotą niestworzone historie, że znała Chrina lepiej niż inni a inni twierdzą, że to lipa i że ona nic nie wie. Dziadek naprawdę robi wrażenie opanowanego i bystrego, dla mnie typ żołnierza. Pomyliło mi się czy pochodzi z dynowszczyzny czy z dukielszczyzny o czasach przedwojennych opowiada z detaliczną dokładnoscią o wojnie jakoś się nie składało a może warto.