przeczytałem....cóż mogę powiedzieć...jest to opis paru zimowych miesięcy 47 -48 r. spędzonych w podziemnym bunkrze przez Stebelskiego i jego ludzi.Styl chropowaty , język potoczny ,czasem razi patos. Czuć , że pisał na bieżąco , wieczorami przy jakieś świeczce. ( ..nie wiedziałem ,że z niego taki ''wierszokleta '' !! ) . Dokładnie opisał funkcjonowanie owego bunkra, sposoby zabezpieczeń. Odniesień do Bojkowszczyzny i Łemkowszczyzny mało....za to opis spędzania świąt, obyczajów. Dla mnie osobiście kapitalne obrazy wiary w magię ludową ( ! ) - do dziś mocno kultywowaną na terenach za Sanem .
Czy warto przeczytać ?....zapewne wielu , liczących na jakąś ''sensację'' , będzie rozczarowanych ..


Odpowiedz z cytatem