Witaj Krzychu
Rozumiem. W takim razie zapraszam ponownie na dłużej. Wtedy sam rozsuniesz tą kotarę nietajemnicy
Złoty Potok płynie sobie leniwie w tamtym rejonie. I wszystko jest nad lub pod.
Mam nadzieję, że drewnianą babę na parkingu uściskałeś idąc na szlak.
Ten wiadukt-most kolejowy miałeś po lewej i schronisko kawałek dalej także po lewej tuż przed parkingiem na zakręcie.
To linia tranzytowa braci Czechów. A jest wyniosły.
Kasztelana poznałeś, jednak o jedyne górskie schronisko tam pewnie także zahaczyłeś.
Aha, gdybyś jednak konsekwentnie szedł żółtym - doszedłbyś do niebieskiego w Piekełku i dalej jak planowałeś.
I tak dotarłbyś do rezerwatu Cicha Dolina tylko troche niżej poprzez Gwarkową Perć i kawałeczek za skocznią narciarską
naprzeciw spocznika wdrapał sie lekutko dalej niebieskim do swego wozu na parkingu.
Pozdrawiem serdecznie



Odpowiedz z cytatem