Witaj, Długi.
Dzięki za informację. Proszę o dokładniejszy opis, bo ten sposób nie jest mi znany. Na przykład jakie są proporcje objętościowe obu składników?; czy podwyższona temperatura potrzebna jest tylko do wymieszania, czy i do nakładania na buty?; jak oszacować temperaturę - aby nie przegrzać tej mikstury?; jak często powtarzasz impregnację?; czy wcześniej stosujesz jakiś olej, na przykład, czy tylko tą mieszankę?; jak długo zachowuje ona elastyczność?
Wiesz, Długi, chodzi mi o to, że sam wosk jest substancją stałą, która ulega wykruszeniu z wyginającej się skóry. Nie wiem, czy po rozpuszczeniu olejem mieszanina na stałe zachowuje elastyczność, czy po jakimś czasie wysycha. Napisz, proszę. No i jeszcze jedna ważna sprawa: ocena ilości nałożonego impregnatu. Ważna, bo wiadomo, że jeśli da się za dużo, skóra nic nie przepuści i wnętrze buta może być zaparowane, a jeśli za mało, to może przepuścić wodę. Z tą oceną mam kłopoty, odnoszę wrażenie, że potrzebne jest tutaj doświadczenie, ale może masz jakieś praktyczne sposoby ocen. Ja po prostu mam obawy przed totalnym zalepieniem woskiem wszystkich porów skóry. Na pewno nie będzie tego przy umiejętnym stosowaniu wosku (lub woskowych impregnatów), ale właśnie w tej ocenie tkwi kłopot…


Odpowiedz z cytatem