Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Rozwód z powodu odmiennych zapatrywań na swoje zainteresowania?? Trochę dziwny dla mnie powód. Stanowczo zbyt słaby, aby zerwać te rozliczne nici łączące dwojga ludzi żyjących ze sobą 40 lat. Czas, który upłynął nam razem, z przypadkowego pierwszego spotkania czyni przeznaczenie, wobec którego ta czy inna różnica nie ma większego znaczenia.
No właśnie - a ja napisałam wyżej:

Tu akurat piszę o pasji górskiej, ale to jest bardziej ogólne - przecież wybierając kogoś na całe życie nie możemy dopasowywać go wyłącznie do swoich potrzeb, każda działalność w małżeństwie wymaga obustronnych kompromisów.
Więc temat jest "bardziej ogólny", nie wiem co konkretnie (w przypadku tych kilku małżeństw, które znam) było przyczyną rozwodu, ale na pewno nie wyłącznie pasja górska jednej ze stron.
To była tylko zapewne jedna z pomniejszych przyczyn, lub objaw poważniejszego kryzysu.
Ale wymaganie od kogoś aby zrezygnował z swojej pasji uważam po prostu za nieuczciwe (oczywiście o ile nie ma ważnych powodów).
Z drugiej strony - za nieuczciwe uważam kultywowanie swojej pasji za wszelką cenę bez względu na okoliczności.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
A w góry chodzę od paru dopiero lat, i chodzę niewiele. Miniony rok był rekordowym, w górach spędziłem około 20 dni.
Przeciętnie spędzam w górach i w podróżach około 80-100 dni w roku.
Część, tak około 1/3, czasem 1/2 - zarobkowo, gdyż tak samo jak mój mąż jestem przewodnikiem górskim.
Zarabiam pieniądze w górach aby potem je wydawać również w górach.
To co zarabiam w swojej pracy na co dzień idzie na potrzeby domowe (oczywiście nie jest to podział bardzo ścisły)

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Mniej więcej wiem, jakie buty są dla mnie dobre. Sporo butów kupiłem i sprzedałem, przy okazji nabywając trochę doświadczenia. W mojej ocenie butów jest wyraźna ambiwalencja, bo rzeczowość miesza się mi się z nieco irracjonalnymi ocenami. Wiem, że buty z grubej skóry nie mogą być lekkie, a jednak takie kupuję, bo po prostu podobają mi się. Wiem, że te tradycyjne, z odkrytym dolnym szwem i bez membrany, nie są tak wodoodporne jak dobre i nowe buty wykonane w nowoczesnych technologiach, ale tylko takie mam – z tego samego powodu.
Dla mnie bardzo ważna jest waga butów, na drugim miejscu - odporność na zniszczenie oraz śliskość podeszwy.
Te które mam teraz uważam za idealne.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Po pierwszym, bardzo drogim i nie trafionym zakupie, nie kupuję już butów nowych, bo nie bardzo mnie na to stać i nie widzę uzasadnienia, skoro na przykład moje piękne kastingery, prawdziwe „czerwone sznurówki”, buty kupione na allegro za 96 złotych, były niemal nowe; najwyraźniej ktoś miał je na nogach raz czy dwa.
Dokładnie takie same i w takim samym stanie, tyle że małego rozmiaru, były tutaj sprzedawane:
http://allegro.pl/buty-trekkingowe-k...892879737.html
Boję się kupować buty bez mierzenia, bo mam specyficzne stopy - bardzo wąskie i z wysokim podbiciem. Chociaż za 96 zł chyba bym zaryzykowała, w końcu zawsze można je odesłać.
W przypadku zakupu nowych butów przez Internet (parę razy tak zrobiłam) zawsze najpierw szłam do sklepu i mierzyłam ten konkretny model i rozmiar w sklepie.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Żona ma rację, i całkiem możliwe, że Ty zaraz dołączysz do niej: otóż od roku mam małego fioła z butami szytymi tradycyjnie – kupiłem ich kilka par, chociaż, to moje tłumaczenie się, wszystkie okazyjnie, za niewielkie pieniądze. Po co? Powód główny jest prosty i trudny do zrozumienia, bo nierzeczowy: bo mi się podobają. Tak po prostu. Kupuję dla frajdy – jak kobieta nową torebkę. Powód drugi: ciągle szukam tych idealnych.
Ja tak mam z plecakami, mamy ich w domu około 20, różnych rozmiarów.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Mam i raichle, i podobnie jak Ty mam firmę za jedną z najlepszych, ale to są te buty, o których pisałem w tekście, że zginają się ostro, w jednym miejscu, a wtedy naciskają mi na wielki palec.
Dlatego nie zawsze jej dobrze kupować buty używane.
One się dostosowują do stopy właściciela, więc dobrze aby to była nasza stopa. Wyjątek stanowią buty bardzo sztywne, skorupy lub sztywne buty skórzana, bo one się tak nie dostosowują.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Bardzo odpowiada mi skórzana wyściółka butów, mimo iż ma swoje wady, jak na przykład ciężar i dłuższe schnięcie.
A tak - mi również, tylko że coraz trudniej o takie buty.
No i ma ona pewną ograniczoną wytrzymałość (kilka lat), w niektórych butach ta wewnętrzna skóra mi po kilku latach popękała.

Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
Zauważyłem jednak, że skarpetki z włóknem coolmax są świetne, dla mnie rewelacyjne, i zapewne w lecie byłby bardzo przydatne.
Ja zawsze również latem używam dwóch par skarpet - wewnętrzne z coolmaxem i zewnętrzne - wełniane.
Na zdjęciu powyżej tez są skarpety - te czerwonoczarne wewnętrzne i niebieskie - zewnętrzne.
Wkładki kupuję zazwyczaj w "Lidlu" - te na zdjęciu są właśnie wyłożone cienką skórką a pod spodem jest warstwa gąbki - bardzo wygodne i miękkie.