Krzysiu , rozumujesz dobrze. W końcu patentowa pasta do butów , też składa się z wosku+ barwnik. Myślę, że być może, ten patent z sadzą dotyczył JUŻ zabarwionej skóry ! ciężko jest zabarwić świeżą skórę na czarno. Musi być to proces żmudny i długotrwały . Fakt- ludzie MIELI KIEDYŚ DUŻO CZASU I BYLI CIERPLIWI. Ale czy współczesne środki są tak wystarczające dobre ?....świat przecież dąży do dziadostwa i rzeczy krótkotrwałych. Byle by efekt był natychmiastowy
wiesz, kiedyś się zastanawiałem skąd więżniowie biorą tusz na swe tatułaże ... Myślałem , że może z długopisów np. No i dowiedziałem się u żródeł, od starych kryminalistów. Klasyczne ''dziary'' wykonywali właśnie sadzą !! najlepsza powstawała ze spalenia podeszwy klasycznych pepegów !!!
Pozdrawiam !![]()


. Ale czy współczesne środki są tak wystarczające dobre ?....świat przecież dąży do dziadostwa i rzeczy krótkotrwałych. Byle by efekt był natychmiastowy
Odpowiedz z cytatem