No tak , napisałem to z czysto praktycznego punktu widzenia .Przez ponad ćwierć wieku błąkałem się po najbardziej zapadłych zakątkach Bieszczadów
Moją pasją było zbieranie jelenich zrzutów .Jak wiadomo odbywa się to na przełomie zimy i wiosny a więc roztopy deszcz i w ogóle mokro .Oprócz butów gumowych nic tego nie wytrzymywało .Jakieś w miarę dobre skarpety najlepiej wojskowe przez siebie szyte stuptuty .Po zejściu śniegów z ulgą zakładało się sĸorzane .Teraz w ;zestawie ; też posiadam gumowce z wymiennymi wkładami filcowymi a więc tak niepopularne gumofilce