Koniec będzie pewnie jak wiele innych końców... Ukręci "się" łeb sprawie, ludzie zza biurka rozłożą bezradnie ręce a nieborak będzie się bujał bez odszkodowania, bez wyroku... kolejna smutna historia.
Bieszczady dziczeją na nowo, osiedlając się w biesach nie straszne wilki, wychodzi że nasampierw należy obawiać się sąsiadów, ludzi o wąskich horyzontach i tych najnormalniej głupich- podobnie jak w tłocznych miastach.
Temat Lacha, kwestia policjanta z UD od mandatu co wlepił biskupowi (i nieudolności prokuratury), teraz to... Wyjdzie, że piosenka Kaczmara doczeka się sequelu: Dość mam już problemów: nie jadę w Bieszczady.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki