właśnie jestem po krótkiej rozmowie z Henrim . Jest załamany totalnie, co w tej paskudnej sytuacji nie jest dziwne. Nawet nie wie, czy jest sens wracać tam i zaczynać od początku.
właśnie jestem po krótkiej rozmowie z Henrim . Jest załamany totalnie, co w tej paskudnej sytuacji nie jest dziwne. Nawet nie wie, czy jest sens wracać tam i zaczynać od początku.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)