masz rację. Podpisywać nie ma sensu. Wiadomo KTO pisze te ''wypociny " ( pani w trzech osobach ) .Ja długo ważyłem nad publikacją listu Henriego. Stąd moje korekty i wycięcia w tekście . p. L . podała pełne imię DOMNIEMANEGO ( wg . H. ) sprawcy. Być może zna ich obu, wie coś o owym konflikcie. Ja tego nie wiem. Stąd moja korekta .
Myślę, że wielu zapomina ( lub nie chce...) o istocie sprawy. SPALONO DOM .
Hipotetycznie - co by było, jakby Henry z rodziną powrócił akurat ?....Mielibyśmy 4 TRUPY W WIGILIJNĄ NOC !!!!! ...oj, było by o czym pisać, no nie ?
ktoś , kto podnieca się w tej sprawie w wymiarze pomówień , samowoli budowlanej ( była ? nie była ? ) nie dostrzega dramatu tej rodziny ....

ps. czy stiopa to nie przypadkiem p. L ? ( chociaż mnie to absolutnie NIE INTERESUJE )