Nie znam tak dobrze Bieszczadów i tej wsi tak jak Wy ale może tam jest taka sytuacja jak w filmie "Zmowa" , który oparty jest na faktach (no może nie tak drastycznie , na razie)
Nie znam tak dobrze Bieszczadów i tej wsi tak jak Wy ale może tam jest taka sytuacja jak w filmie "Zmowa" , który oparty jest na faktach (no może nie tak drastycznie , na razie)
Ostatnio edytowane przez tolek banan ; 30-12-2012 o 13:10
Ja z kolei nie znam tego filmu, ale samo Hulskie to nie jest (już) wieś. Tutaj masz informacje.
Co prawda wieś występuje w powieści Adama Bahdaja "Gdzie twój dom Telemachu", ale z rzeczywistością nie nic wspólnego. A w zasadzie tylko tyle, że znajduje się pod Otrytem w pobliżu Połonin.
Chciałem trochę mówić o faktach.
W końcu października mieliśmy 2 woluntariuszy z Francji którzy nam pomagali przy budowie. Oni nocowali w swoim busie, które stał prze drodze do P. P. swoim maluchem zbił im boczne lustro i kiedy do niego poszli po odszkodowanie (w formie miodu) on się przyznał ale tez powiedział, że za bardzo stali na drodze i on w sumie miał prawo im rozwalić lustro. Kiedy go zapytali, czemu nie poprosił aby przesunąć samochód, powiedział, że ze Henrim jest wojna, że jest Afganistan. I skoro oni ze mną pracują to z nimi też prowadzi wojnę (rozmowa odbyło się po angielsku). 2 dni potem w nocy pierwszy raz ktoś podpalił mi dom. Ja z rodziną wtedy spaliśmy obok w barakowozie.
Te mokre plamy na podwalinie i wyżej zewnątrz i w środku domu na wszystkich zdjęciach w gazeta.pl to właśnie benzyna.
W lipcu zniszczył u mnie ogrodzenia (pastuch) dla koni na ponad 20 ha do czego się przyznał, bo nie podobał mu się właściciel koni Staszek z Polany, bo bierze dotacji z UE i on uważał, że koni zniszczą dolina (on też ma 2 koni, ale to coś innego).
Od pół roku (od kiedy zniszczył pastuch dla koni) z nim ani słowa nie zmieniłem.
Pozdrawiam,
Henri
Ostatnio edytowane przez henri ; 30-12-2012 o 14:57
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)