poruszyła mnie bardzo ta historia. byłam u Henrego kiedy były dopiero fundamenty domu i właśnie przy nim robił, był bardzo zadowolony z wizyty. Berenika i dzieciaki też cudowne. Żal straszny...
poruszyła mnie bardzo ta historia. byłam u Henrego kiedy były dopiero fundamenty domu i właśnie przy nim robił, był bardzo zadowolony z wizyty. Berenika i dzieciaki też cudowne. Żal straszny...
"Wędrujemy zarośniętą dzikim zielskiem drogą..." W.P.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)