Wciąż to powtarzam i będę powtarzał - jedyną szansą dla tej doliny jest objęcie jej ochroną w ramach parku narodowego z zachowaniem praw właścicieli do prowadzenia gospodarki rolnej. Powiem więcej - park powinien sięgnąć Otrytu. To jedyna szansa dla tego miejsca, by przestały się tam dziać dziwne dziwności, tajne pożary, przejechania, tajemnicze strzały w głuszy itp.
Może zanadto skręcam tym postem od nurtu głównego rozważań, ale ten pożar dowodzi, że sprawy w dolinie poszły w kierunku, który zrodzić może jeszcze większe nieszczęścia.
Link do pracowni Bereniki posłałem już tu i tam i gdzie mogłem i czekam na ostateczne uruchomienie inicjatywy Pierogowego...:) Drobna to pomoc, ale nawet portfel z wilkiem i fotka na ścianie może pomóc...oby tylko nie uciekli stamtąd zanim ta pomoc zacznie przynosić efekty.
Pzdr
D.



Odpowiedz z cytatem