Nie sposob nie wspomniec o licznych i sympatycznych knajpach napotykanych na naszej drodze. Co ciekawe w tym regionie prawie w kazdej wiosce jest bar i to nie taki tylko z piwem , ale tez mozna tam cos zjesc na cieplo. I jest calkiem niedrogo.
Koty- bar "Florian"
Boruszowice bar "Uniwersalny". Chronimy sie tam przed deszczem. Wpuszczaja nas tam mimo ze obiekt jest w remoncie. Jemy bardzo fajne chrupiace frytki swiderki.
Wielowies- bar "Tęcza"
gdzie zaprzyjazniamy sie z z barmanka i Sebastianem, prezesem lokalnego klubu piłkarskiego. Gadamy z nim o historii i zabytkach w okolicy, a przede wszystkim o lokalnej pilce noznej.
Eco staje sie dumnym wlascicielem szalika klubu "Tęcza Wielowies" :)
Mam nadzieje ze nie pojdzie w nim na gminne ognisko w Sylwestra bo jeszcze kibice druzyny "Orły Koty" spuszcza mu bęcki
To tak pokrotce.. Wiecej zdjec w albumie:
https://picasaweb.google.com/1122023...ester_w_Kotach
https://picasaweb.google.com/1122023...ieckieLotnisko



Odpowiedz z cytatem