Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
Zainteresowanie na pewno jest, skończyć też trzeba.
Przy okazji dowiedziałem się, że "miasteczko ziemiankowe" na stokach Matovki zostało odnowione. Bodajże ze 3 lata temu byłem tam z dzieciakami, to do niektórych ziemianek strach było wejść - samo próchno. Równie ciekawa jest ekspozycja po drugiej - zachodniej stronie głównej drogi - moździerze, haubice, działka p-lot jak i również parę ziemianek. Tam wogóle idzie równoległa droga, choć zniszczona to da się dojechać do przejścia granicznego. Po drodze jeszcze do oglądnięcia Li-2 C-47 Dakota.
Jadąc w stronę "kopulujących czołgów" (nie słyszałem jeszcze takiego określenia ) mija się w Hunkowcach po prawej cmentarz żołnierzy niemieckich - robi wrażenie - a po drugiej stronie drogi nad rzeką mieści się cmentarz z IWŚ - poza paroma krzyżami z patyków brak innych śladów, rzeka go coraz bardziej pomniejsza
Warto też odwiedzić Kružlovą i znajdujące się na polach pozostawione czołgi upamiętniające zły czas tych ziem.
Ale to - sądząc po Twoich zdjęciach - nie jest priorytetem Twoich zainteresowań, ja jeszcze nie wyrosłem

Na pewno warto
Mnie to wszystko też interesuje, a zwłaszcza cmentarze, ale nie było czasu na wszystko.
Tym razem priorytetem były cerkwie a i tak nie zobaczyliśmy wszystkich.

"Ziemianki partyzanckie" z okresu SNP i późniejszego miałam już okazję oglądać w kilku innych miejscach Słowacji, np. w Niżnich Tatrach, a także "szpital partyzancki" pod Brestową w Tatrach Zachodnich.