Depresyjny Sanok...hmmm..."depresyjny" nic za sobą nie niesie.
ja bym wolała Sanok dekadencki. Z plenerami malarskimi nad Sanem i Trzykropkiem jako współczesnym Przybyszewskim. : )
Depresyjny Sanok...hmmm..."depresyjny" nic za sobą nie niesie.
ja bym wolała Sanok dekadencki. Z plenerami malarskimi nad Sanem i Trzykropkiem jako współczesnym Przybyszewskim. : )
dekadencje zostawmy Krakowowi...
właśnie to "nic" jest czymś więcej niż zwykłą pozowaną dekadencją z antyprogramami czy antyideami... wspomniana przez ... "sztuka sanocka" jest znakomitym przykładem sanockiej pustki wyrażonej w formie :)
nie dajmy się zwieśc jasnym punktom w malarstwie Beksińskiego - to tylko biała farba, lub brak farby.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)