Szanowny don Enrico
Póki co, żyje nadzieją, że dopiero w przyszłym roku uda mi się, wraz z połowicą ziścić marzenie, i po czterdziestu latach znów zobaczyć bieszczadzkie buki malowane wrześniowym słońcem. Wyjazd z młodzieżą to jeszcze odległa perspektywa, tak mniej więcej 3 do 5 lat. Ten czas jest potrzebny by urobić mentalnie wnuczkowych rodziców.