dopóki nas don Enrico nie przegoni to może wrzucimy trochę wspomnień, by przybliżyć dzisiejszej młodzieży jak "służyliśmy ludowej ojczyźnie"?
dopóki nas don Enrico nie przegoni to może wrzucimy trochę wspomnień, by przybliżyć dzisiejszej młodzieży jak "służyliśmy ludowej ojczyźnie"?
"Z niejasnych przyczyn, zajmuję się niczym" Raz Dwa Trzy
Po 18-stym roku życia kręciłem się trochę po kraju, dopiero po czterech latach, gdy zacząłem osiadły tryb życia armia mogła mnie zlokalizować. Nie było tłumaczenia, że żona w ciąży, że studia, biuro podróży WKU wręczyło bilet w jedną stronę - kierunek Olsztyn. Jako że byłem po kierunkach spożywczych, przez prawie pół roku szkolenia nie potrafiłem zgłębić tajników elektromechaniki.
Najważniejszą lekturą w pierwszych dniach była korespondencja, którą pozostawili nasi poprzednicy. Na spodzie taboretów opisywali życie na kompanii i dawali wskazówki "jak żyć". Ich sens można było zawrzeć w jednym zdaniu " olać ten syf i nie ufać trepom ".
"Z niejasnych przyczyn, zajmuję się niczym" Raz Dwa Trzy
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)