Fakty i mity o lutowym granicznym w kilku odsłonach maciejki;-)
Prawda.
I taka jak lubię, z sypiącym śniegiem, otulającą mgłą...
Prawda.Zamieszczone przez krzychuprorok
Współpraca była i pomoc koleżeńska!
Miałam problem na wyprawie, taki prozaiczny, acz dokuczliwy...
Lecące gile z nosa;-)
Dostałam lekcję instruktażową, jak to się w wojsku robiło;-) Ale jakoś mi nie szło, żeby tak z polotem wydmuchać;-) Iaa widząc moje zmagania litował się i częstował chusteczkami...Jak on to robił, że miał wciąż suchą paczkę pozostanie dla mnie tajemnicą...Moje się podstępnie schowały, a te co zostały przemieniły się w mokre kulki. Na przyszłość szykuję, co najmniej prześcieradło na sznurku chowane do kieszonki na piersi.
Iaa miał jeszcze Tymbarka, co było niezwykle pożądanym napojem, a Wojtek wodę na czarną godzinę...Ha! wszystko zniknęło momentalnie! (został łyk wody na tę czarną...co jej nie było:)
Mit.Zamieszczone przez krzychuprorok
![]()
Maciejka jako jedyny przedstawiciel płci przeciwnej była dyskryminowana!
Parę razy rzucałam się na prowadzenie, ale daremnie.
Jednak powierzono mi wspieranie duchowe idącego przodem, co uważam, było na miarę wydeptywania śniegu;-)
Mit.Zamieszczone przez Wojtek Pysz
![]()
A jużci, zalegała w śniegu;-)
Czy to z powodu chęci chodzenia do tyłu w rakietach, czy też zgubienia w śniegu pantofelka...
Tak, tak. Wtedy dopiero doceniłam rakiety, jak się mi jedna wymknęła i zapadłam się - po uda w zaspę;-)
Jak powiedział Wojtek, w nagrodę dostałam elegancką, blaszaną łopatę marki Fiskars.
Fakt.
Znakomicie układającą się na łopatkach i ani kawałka namiotu. To był dobry biznes
Łopata jak należało kopała miejsce pod namiot.
To była ta druga szkoła, wyskrobywania do gruntu;-)
PrawdaZamieszczone przez asia999
.
Pomimo wielkiego przywiązania, dołączyłam je do szeregu stróżującego na dworze;-)



Odpowiedz z cytatem