No właśnie, tym razem nie wykazaliśmy się fantazją. W ogóle, pod względem zainteresowania potencjalnych czytelników naszą wędrówką, zostaliśmy przez konkurencję z Wrocławia - po prostu - zdruzgotani. Bo wśród tych drzew zawiało nam namioty tylko do połowy, namioty stanęły - asekurancko - jeszcze przed zmrokiem a wiatr, urzędujący parę metrów wyżej, nic nam nie porozrywał.
Zaczekam jeszcze do wieczora na ew. zdjęcia i notatki z tego dnia, potem będą wieczorne wędrowców rozmowy, potem pójdziemy spać.



Odpowiedz z cytatem