Zżera, zżera i to jak. Maciejka mam nadzieję, że ani razu nie wyłamałaś się, bo trzymałam za Ciebie cały czas kciuki. Następnym razem podrzucę podgrzewacze wojskowe i ognisko na bank zapłonie, bez żadnego trudu. Życzę wspaniałych widoczków.