Jasne, jasne - to podstawa.Bo jak inaczej wytłumaczyć po co się jedzie po raz n-ty w te same góry i w te same miejsca, po co wchodzi się na jakąś górę, jeśli potem przecież trzeba z niej i tak zejść, po co przedziera się przez śniegi, żeby sobie zjeść czekoladki i popodskakiwać "o chłodzie i głodzie" w jakimś lesie bez tv i komputera ale za to w mokrej czapce?
![]()
Fajnie było przynajmniej przeczytać relację : )) Dzięki, że chciało się Wam ją tu napisać. : )



Odpowiedz z cytatem