Pokaż wyniki od 1 do 10 z 61

Wątek: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Barnaba
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Festung Posen
    Postów
    1,642

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    No i tu bąknę nieco. Jestem entuzjastą tej marki. Uważam, że jest za droga ale nie podważam tu jakości. Sam 3 lata temu kupiłem greenlanda i uznaję to za produkt nie do zarżnięcia. Tzn kurtka, materiał (g1000) jest bardzo odporny, nie dzieje mi się z tą kurtką absolutnie nic. Od tego producenta mam jeszcze nieco odzieży i tak samo- brak problemów. G1000 jest faktycznie godny uwagi- tu porównywalnie z oryginalnymi M65. Na krzaki kolczaste nie ma mocnych. Zapewnienia producenta o trwałym produkcie są zawsze prawdziwe w pewnych przyjętych normach używania, wszystko ma swoje przeznaczenie. Niejeden sprzedawca zdziera gardło tłumacząc klientom te kwestie- najczęściej po zakupie, tym podenerwowanym, bo przed zakupem o wadach, ograniczeniach się nie mówi. Na kolce- a więc kłucie, cięcie, szarpanie, poza grubą skórą (buty) nie ma dobrych naturalnych materiałów. W tym celu produkowane są materiały syntetyczne: poliamid, polietylen- ich wariacje i modyfikacje na cordurze i kwelarze kończąc. Ze względu na dość nieprzyjemne wrażenia w kontakcie z ciałem- odzież wytwarzana jest w stosownych mieszankach (bawełna/poliester)- a więc stosuje się mniej lub bardziej udane kompromisy- komfortu do trwałości. Materiały te są jak wspomniano odporne na..... jednak nie w 100%, nie na wszystko, nie zawsze. Dla materiałoznawcy różnicą jest tarcie o kolce, napieranie na kolce (kłucie)- wszystko to dla turysty jest chodzeniem przez krzaki nie ma tu znaczenia czy krzak był przy szlaku, czy szedłeś prosto przez krzaki. Głównie bronię tu tkaniny- bo uważam że autor wątku pisał w afekcie.

    Osobną sprawą jest przemakalność. Kurtka nie ma membrany- i dzięki temu daje się to nosić latem. Impregnacja wg producenta odbywa się woskowaniem przy użyciu wosku- próbowałem, działa. Tu bezgraniczne słowa krytyki należą się dystrybutorowi. Wiadomo- lepiej sprzedać parę spodni i zarobić kapuchę niż bawić się z ich woskiem za grosz- jednak nie powinno być sytuacji jak w Poznaniu- w sklepie brakuje tego towaru od 5 miesięcy z okładem. Tęga chłosta za takie podejście!

    W sprawie zamku, z tego co się orientuję SALMI, też nie pozostawiają cienia wątpliwości co do jakości.

    Jestem przekonany, że wchodzenie w kolczaste krzaki nie jest przeznaczeniem odzieży i zawsze się to jakoś odbije na ich kondycji. Istotą kolca u rośliny jest obrona przed uszkodzeniami tejże- należy o tym pamiętać. Nie wyobrażam sobie, że kurtka została podarta w strzępy czy powstały dziury na palec. Jeśli zakupiony towar nie jest zgodny z opisem (trwały, parametry materiałów) masz prawo oczekiwać zwrotu gotówki. Towar uszkodzony- można zgłosić do reklamacji, w UE masz na to 24 miesiące.

    Tak czy owak, uważam, że opinie produktów powinny być pisane na spokojnie, po długim czasie- jeśli pozytywne. Jeśli negatywne, po reklamacji. Wcale nie wykluczam sytuacji, kiedy kurtka jest wymieniona na nową i służy należycie- a smród w wątku pozostaje.
    To takie polskie, palcem nie kiwnąć aby skorzystać z przysługujących praw, a jęczeć i brynczeć na wszystkie strony byleby jak najszerzej zamanifestować niezadowolenie- nie mam o to żalu, ale takim zachowaniem nic pozytywnego się nie osiągnie. No chyba, ze spodziewasz się, Szanowny Kolego, że dystrybutor czyta ten wątek i przyśle kuriera z wnioskiem o reklamację Twojej kurtki. Na to nie licz.

    Napisz im (HBMM k Poznania) e-mail, ze zdjęciami kurtki, opisem uszkodzenia, chłopaki nie mają tam powodu żyłować detalicznego klienta, możliwe ze się dogadasz. Prędzej niż wylewając żale na forum.
    Życzę powodzenia i radości w dalszym używaniu kapoty.
    https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!

  2. #2
    Fotografik Roku 2010
    Fotografik Roku 2009
    Fotografik Roku 2008

    Awatar bartolomeo
    Na forum od
    07.2005
    Postów
    4,316

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    Cytat Zamieszczone przez Barnaba Zobacz posta
    Jestem przekonany, że wchodzenie w kolczaste krzaki nie jest przeznaczeniem odzieży
    Jasne. W krzaki mamy włazić nago.

    Barnabo - to co napisałeś to kontynuacja zacytowanych w pierwszym poście reklamowych sloganów. Sprzęt jest świetny i bardzo wytrzymały, tylko szkodzi mu nacieranie, pocieranie, obcieranie, tarcie, kłucie, pociąganie, przeciąganie, zaciągnie i w ogóle noszenie poza domem. Pomijając te drobne niedociągnięcia - bomba. Niezniszczalny. Na pokolenia. Nie znam tej marki i piszę ogólnie pod adresem producentów "topowego" sprzętu (a nawtykam im, jak Ty możesz bronić to ja mogę narzekać): nie obchodzi mnie jak jest wytwarzana kurtka i z czego się ją miesza, poliamid, polietylen i polityka są mi obce. Jak idę do lasu w "wytrzymałej kurtce na lata" i po pierwszym kontakcie z krzakiem zostaje dziura to... na dziurę mi taka kurtka.

    PS "napieranie na kolce"... normalnie boskie
    Czterech panów B.

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2011
    Rodem z
    Leszno
    Postów
    113

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    Witaj, Barnabo.
    Pisałem rozżalony. To prawda. Miałem powody, właściwie jeden powód: kolejny raz pozwoliłem się oszukać.
    Mnie, podobnie jak i Bartolomeo, nie obchodzi skład materiału, a jego faktyczna wytrzymałość. Nie wejście w krzaki spowodowało uszkodzenie - jakoś tak podobnie napisałeś - a zaczepienie rękawem o wychyloną jedną gałąź której po prostu nie zauważyłem. Chodzę na ogół po Górach Kaczawskich, poza szlakami, często w ogóle po bezdrożach, nierzadko via jakieś zarośla, brzegami lasów, a więc tam, gdzie sporo rośnie malin, jeżyn, głogów i róż. Od pierwszego dnia używania tej kurtki zwracałem uwagę na gałęzie, omijałem je jak mogłem, ale przecież nie da się tego robić ze stuprocentową skutecznością, wcześniej czy później zaczepi się. Mnie się to zdarzyło po kilkunastu dniach chodzenia, nie pierwszego ani drugiego dnia – właśnie dzięki mojej uwadze. Dziury w rękawie nie ma, są wyciągnięte nitki, ale uszkodzenie na pewno byłoby większe gdybym nie zauważył i nie zatrzymał się by zdjąć gałązkę z rękawa.
    Ta kurtka nie nadaje się na takie trasy, chociaż może nadaje się na Tatry czy szwedzką tundrę. Ten materiał jest za słaby, za delikatny. Producent powinien zaznaczyć w opisach tego produktu ograniczenia w jego użytkowaniu, bo to ograniczenie (czyli konieczność unikania kolców pospolitych roślin) nie jest oczywiste wobec przeznaczenia kurtki. Nie zaznaczył, a w zamian zachwalał niesamowitą wytrzymałość. Jak napisałem, nie jest ona większa od wytrzymałości najzwyklejszego dżinsu. Nie ma problemu, powtarzam, z wytworzeniem materiału wytrzymalszego od G1000, wystarczyłoby ten właśnie materiał wykonać trochę grubszy. Od dawna znany jest dżins, od dawna materiały brezentopodobne, a niewątpliwie są jeszcze lepsze, mnie nieznane. Można zrobić kurtkę na wędrówkę bezdrożami i wytrzymującą nieunikniony kontakt z rosnącymi tam roślinami. Po przeczytaniu firmowej strony odnoszę wrażenie, że aby było to możliwe, wystarczy mniej samozadowolenia, mniej zapatrzenia w siebie i w swój gietysiąc.

    Oczywiście woskowałem tkaninę, i to już dwa czy trzy razy. Widać różnicę, faktycznie, chociaż nie trwa ona, to znaczy ta różnica, zbyt długo. Parafina po prostu dość szybko wykrusza się z materiału. Zaznaczam ponownie, że do tej cechy kurtki nie miałem zastrzeżeń, chociaż też z lektury opisów można wyciągnąć wniosek o jej lepszej wodoodporności. Zamek działa, ale na mrozie, w grubym ubraniu ograniczającym ruchy i widoczność, jego zasunięcie oznacza porządne zmarznięcie dłoni – z powodu czasu - a w rękawicach nie potrafię tego zrobić; na ogół macham ręką na ten wynalazek i zapinam na zatrzaski.

    Brałem pod uwagę możliwość przeczytania tego tekstu przez kogoś, kto pracuje w Fjallraven, ale dla mnie to bez znaczenia, bo nie wierzyłem od początku i nie wierzę nadal w możliwość oddania mi pieniędzy za kurtkę. W najlepszym wypadku zaproponują naprawę, z której zrezygnuję, bo po co mi ona, skoro uszkodzenie nie jest duże, a w naprawie użyje się tego samego zbyt słabego G1000? Trudno, będę dalej chodzić w tej kurtce, tyle że teraz już wiem, iż wiele lat ona nie posłuży mi.
    A swoją drogą uwaga: co ma treść i wydźwięk tego tekstu do sposobu załatwienia reklamacji? Czyż w tym przypadku nie chodzi o fakt uszkodzenia, którego to faktu nie zmienia (i zmieniać nie powinna) w żaden sposób moja opinia o wyrobach Fjallraven? Czy nie uważasz, że sugerując swoimi słowami nie uwzględnienie mojej reklamacji po poznaniu tego tekstu, wystawiasz złą ocenę firmie, której jakby bronisz tutaj?

    Smród w wątku?? Jeśli on tu jest, to najwidoczniej Fjallraven puścił bąka. Nie napisałem tutaj nic, co może uchodzić za grubiańskie (chociaż jest uszczypliwość), bąk nie jest mój.
    Tekst napisałem nie tyle dla wyżalenia się, co ku przestrodze. Mam nadzieję, że kogoś odwiodę od zamiaru kupna kurtki Fjallraven.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Moczarne, czyli co w trawie piszczy?
    Przez Barnaba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 37
    Ostatni post / autor: 07-06-2020, 19:32
  2. MRU - czyli majówka z bunkrami.
    Przez Hero w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-05-2012, 11:23
  3. Historia alternatywna czyli kontrfaktyczna
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 03-09-2009, 06:25
  4. Góry Pieprzowe, czyli surogat
    Przez vm2301 w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 15-02-2009, 17:34
  5. W sprawie pewnej wsi.
    Przez Marek M. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 09-08-2006, 10:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •