No i tu bąknę nieco. Jestem entuzjastą tej marki. Uważam, że jest za droga ale nie podważam tu jakości. Sam 3 lata temu kupiłem greenlanda i uznaję to za produkt nie do zarżnięcia. Tzn kurtka, materiał (g1000) jest bardzo odporny, nie dzieje mi się z tą kurtką absolutnie nic. Od tego producenta mam jeszcze nieco odzieży i tak samo- brak problemów. G1000 jest faktycznie godny uwagi- tu porównywalnie z oryginalnymi M65. Na krzaki kolczaste nie ma mocnych. Zapewnienia producenta o trwałym produkcie są zawsze prawdziwe w pewnych przyjętych normach używania, wszystko ma swoje przeznaczenie. Niejeden sprzedawca zdziera gardło tłumacząc klientom te kwestie- najczęściej po zakupie, tym podenerwowanym, bo przed zakupem o wadach, ograniczeniach się nie mówi. Na kolce- a więc kłucie, cięcie, szarpanie, poza grubą skórą (buty) nie ma dobrych naturalnych materiałów. W tym celu produkowane są materiały syntetyczne: poliamid, polietylen- ich wariacje i modyfikacje na cordurze i kwelarze kończąc. Ze względu na dość nieprzyjemne wrażenia w kontakcie z ciałem- odzież wytwarzana jest w stosownych mieszankach (bawełna/poliester)- a więc stosuje się mniej lub bardziej udane kompromisy- komfortu do trwałości. Materiały te są jak wspomniano odporne na..... jednak nie w 100%, nie na wszystko, nie zawsze. Dla materiałoznawcy różnicą jest tarcie o kolce, napieranie na kolce (kłucie)- wszystko to dla turysty jest chodzeniem przez krzaki nie ma tu znaczenia czy krzak był przy szlaku, czy szedłeś prosto przez krzaki. Głównie bronię tu tkaniny- bo uważam że autor wątku pisał w afekcie.
Osobną sprawą jest przemakalność. Kurtka nie ma membrany- i dzięki temu daje się to nosić latem. Impregnacja wg producenta odbywa się woskowaniem przy użyciu wosku- próbowałem, działa. Tu bezgraniczne słowa krytyki należą się dystrybutorowi. Wiadomo- lepiej sprzedać parę spodni i zarobić kapuchę niż bawić się z ich woskiem za grosz- jednak nie powinno być sytuacji jak w Poznaniu- w sklepie brakuje tego towaru od 5 miesięcy z okładem. Tęga chłosta za takie podejście!
W sprawie zamku, z tego co się orientuję SALMI, też nie pozostawiają cienia wątpliwości co do jakości.
Jestem przekonany, że wchodzenie w kolczaste krzaki nie jest przeznaczeniem odzieży i zawsze się to jakoś odbije na ich kondycji. Istotą kolca u rośliny jest obrona przed uszkodzeniami tejże- należy o tym pamiętać. Nie wyobrażam sobie, że kurtka została podarta w strzępy czy powstały dziury na palec. Jeśli zakupiony towar nie jest zgodny z opisem (trwały, parametry materiałów) masz prawo oczekiwać zwrotu gotówki. Towar uszkodzony- można zgłosić do reklamacji, w UE masz na to 24 miesiące.
Tak czy owak, uważam, że opinie produktów powinny być pisane na spokojnie, po długim czasie- jeśli pozytywne. Jeśli negatywne, po reklamacji. Wcale nie wykluczam sytuacji, kiedy kurtka jest wymieniona na nową i służy należycie- a smród w wątku pozostaje.
To takie polskie, palcem nie kiwnąć aby skorzystać z przysługujących praw, a jęczeć i brynczeć na wszystkie strony byleby jak najszerzej zamanifestować niezadowolenie- nie mam o to żalu, ale takim zachowaniem nic pozytywnego się nie osiągnie. No chyba, ze spodziewasz się, Szanowny Kolego, że dystrybutor czyta ten wątek i przyśle kuriera z wnioskiem o reklamację Twojej kurtki. Na to nie licz.
Napisz im (HBMM k Poznania) e-mail, ze zdjęciami kurtki, opisem uszkodzenia, chłopaki nie mają tam powodu żyłować detalicznego klienta, możliwe ze się dogadasz. Prędzej niż wylewając żale na forum.
Życzę powodzenia i radości w dalszym używaniu kapoty.


Odpowiedz z cytatem