No tak, masz rację, ale poniekąd tylko.
W odniesieniu do zakupu, opisu produktu itd, to technologia poszła już na tyle do przodu, że dobrze jest poszukać nieco informacji. Sam dobrze wiem jak ogólnikowe i jałowe mogą być wywody o niezawodności produktów. Rada sprzedawcy, rzadko szczera, często jedynie dająca obraz o jakości produktu to kwestia ilości zgłoszonych reklamacji i ich pozytywnego rozpatrzenia. Daje to obraz informujący o traktowaniu klienta i podejściu do przywiązania jego do marki. Jako anegdotę mogę podać przykład kiedy pracowałem w sklepie "turystycznym" w centrum handlowym, w związku z problemami producenta z wypuszczeniem nowych kolekcji i zatowarowania sklepów właściciele ściągnęli kurtki (nazwą nawiązujące do Skandynawii), były one kupione w rażąco niskiej cenie, z zastrzeżeniem- nie przyjmowanie reklamacji. I tak było. Ani jedna kurtka nie miała przyjętej reklamacji, zgłoszeń masa. Tak, mam świadomość ze to naruszenie przepisów, ale klienci tego nie wiedzieli i odchodzili z kwitkiem, a raczej bez niego. Tak więc opis producenta, opinia sprzedawcy, nawet to ngt... nie dają pełnego obrazu. Dla kontrastu, handlowałem też kiedyś butami znanego producenta i bez poczucia zakłamania, śmiało mówiłem klientom "usterki się zdarzają, ale pracuję tu długo i 100% reklamacji jest rozpatrywanych na korzyść klienta". Tak więc sam widzisz... Nie mam tu zamiaru wytykać Twojego zaniedbania, bo i nie masz obowiązku szukać i węszyć za niuansami we właściwościach materiałów. Po prostu dobrze jest się na spokojnie rozeznać co ma konkurencja, jak to się spisuje itd. Sam g100 występuje także w różnych grubościach. Pół roku temu napalałem się na letnią koszulę z g1000 (ale sklepikarze pokazali mi gdzie mają moje żądze), spodnie i kurtka które używam też są różnych grubości. Wynika z tego to co napisałem wcześniej- wszystko ma swoje przeznaczenie, i koszula z g100 ma inną trwałość niż kurtka z tegoż materiału- co w obu przypadkach może okazać się dużo wyżej.

W kwestii tego że ich bronię- tak. Nie ma lepszej reklamy niż zadowolony klient. Niegdyś notorycznie byłem nakłaniany do zakupu spodni jeansowych, jakie by to spodnie nie były - przez wzgląd na moje nadmiernej wielkości siedzisko zawsze przecierały się w rok. Spodnie FJ używane notorycznie służą mi już 3 rok nie wykazując zbytnio śladów użycia. Wiadomo, zaczepienie przez kolce a ścieranie na tyłku niczym między kamieniami młyńskimi to dwie całkiem odmienne metody testu materiału- niemniej jednak- coś w tym jest. Weź także pod uwagę, że kurtka jeansowa (jako dziecię miałem taką) ma też swoją grubość, a więc i wagę, która znacznie wzrośnie po namoknięciu- względem tego nieszczęsnego g1000 tym bardziej. Coś za coś.

Teraz, pisząc ten post, przyszło mi do głowy. Kurtka M65. Nieco inny krój, ale skład materiału podobny, cena w demobilu dużo tańsza. Może to byłoby dobre rozwiązanie? Ciuch na lata, a jak co się stanie- to nie jest to znów aż tak wielka (finansowa) strata. Sam po sobie widzę, ze dobrze mieć przedmioty których nie jest szkoda. W razie usterki zutylizować w piecu albo przekazać na składowisko, allegro czy cokolwiek. Taki zakup dałby możliwość oceny składu tkaniny, jak to się sprawuje itd.

Co ro reklamacji, spróbuj proszę dla mojego i swojego spokoju. Nie kosztuje, a możesz jedynie zyskać. Kurtka nawet jeśli nowa, lub naprawiona - zawsze się przyda. Niewątpliwie zaletą tych ciuchów jest to, ze w mieście wyglądasz jak "biały człowiek" a nie jakiś szaleniec co wrócił z wojny- taki ciuch na różne okazje może się przydać bardziej, niz uszkodzona kurtka.
Rozumiałbym w zupełności sytuację, gdybyś swojego pierwszego posta napisał po nie uznanej reklamacji i z 2 odwołaniach (a odwołania to piękna i skuteczna broń w ręku klienta). Opisana tu sytuacja wskazuje na rozczarowanie zakupem, nie wykorzystałeś jednak prawa do pociągnięcia producenta do odpowiedzialności- w mojej opinii więc komentowanie zakupu to jedno i słusznie- każdy ma prawo do opinii w dowolnym momencie, jednakże piętnowanie materiału, producenta itd przed zakończeniem relacji z nim (po upływie okresu gwarancyjnym) jest niestosowne.