Jak zwykle masz rację, Basiu. Uwierzyłem Fjallraven. Uwierzyłem w ich gładkie słówka, uwierzyłem, że mam do czynienia z jedną z tych nielicznych, porządnych firm. Myliłem się. Więcej nie kupię ani ich produktów, ani wytworów żadnej innej firmy w tak wysokiej cenie. Nie warto.
A po świecie chodzę 58 lat. Z okładem:)