odnośnie wytrzymałych kurtek:
mam taką kurtkę, ciężko powiedzieć ile ma dokładnie lat ale najwcześniejsze zdjęcie w niej mam kiedy mam 12 lat (czyli kurtka ma co najmniej 14), była wtedy dużo za duża na mnie (dziś nawet podwijam w niej rękawy:D). jest dosłownie niezawodna. kupiona prawdopodobnie na jarmarku w sobotę :D prawdopodobnie też była tania ;p użytkuję ją bardzo intensywnie, po mieście a w góry zabieram praktycznie zawsze (bez względu na porę roku). nie dbam o nią w ogóle. nie ma ani jednej dziurki. w kieszeniach tylko pękły nitki. dwa razy wymieniany zamek błyskawiczny. jeśli chodzi o nieprzemakalność -pokładam w niej 100% nadziei ;P Chodziłam w niej w ulewie, burzy czy stałej mżawce -nigdy nawet do głowy mi nie przyszło żeby mogła przemoknąć. gdy rozwalił się zamek mama aż z radości przyklasnęła w dłonie:
-cudownie, w końcu wyrzucisz tego dziada!
-ani mi się waż !!!
wszyłam nowy zamek (średnio udolnie bo po ciemku) i kurtka sprawuje się dobrze dalej ;p nie przywiązuję się do niej -w ogóle staram się nie przywiązywać do rzeczy. była nawet na ostatnim kimbie ;D http://sunshine55.republika.pl/kurtka.jpg


Odpowiedz z cytatem