Kongres Internautów Miłosników Bieszczad
Kongres Internautów Miłosników Bieszczad
Dzięki, Jimi. Może i wybrałbym się na ten kimb, gdyby nie moja praca, w której wolne mogę wziąć tylko jesienią lub zimą…:(
Widzisz jak to jest: wyżej Blues pisze o termosie firmy Termite, termosie, który nie trzyma ciepła, a powinien być super, bo produkty tej firmy są drogie. Ja też mam ich termos, duży, pojemności 1,2 l; nad ranem, około trzeciej czy czwartej, zalewam go wrzątkiem, a gdy o godzinie 17 wypijam ostatni kubek, napój jest jeszcze gorący, chociaż już nie parzy ust. Ale też obudowa termosu jest zupełnie zimna; gdy pijąc gdzieś na szlaku postawię termos na śnieg, ten nie topi się, a przymarza do obudowy, co dobitnie świadczy o nieprzepuszczaniu ciepła z wnętrza.
Mam też termos kupiony za 17 zł w biedronce, ten trzyma ciepło tak jak Twój – do obiadu. Basia napisała tutaj słuszną uwagę: że przecież można reklamować i taki tani towar, nie markowy, a w wielu sklepach nie ma z tym żadnych kłopotów, i w ten sposób, jeśli nie za pierwszym razem, to za drugim czy trzecim, trafić na egzemplarz dobry, trzymający ciepło do wieczora.
Nie sądzę, aby impregnowanie dotyczyło wszystkich kurtek, ale akurat kurtki Fjallraven zrobione z materiału G1000 impregnuje się w ten sposób, że pociera się tkaninę kostką specjalnego wosku, a następnie podgrzewa się ją (tzn. tkaninę) do temperatury topnienia startych drobin wosku. Ten wsiąka w materiał – no i to jest ta impregnacja. Nie działa ona zbyt długo, widać wyraźnie, że szybko się wykrusza przy zginaniu materiału. Ty masz kurtkę z zupełnie innego materiału. Nie wiem jakiego, ale na pewno nie jest to G1000, bo nawet producent, a tym bardziej sprzedawcy, nie twierdzą, iż zapewnia on pełną wodoodporność kurtki.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)