Witaj, Barnabo.
Nie od razu zwróciłem uwagę na Twoją propozycję kupna kurtki M65, dopiero jakiś tydzień temu kliknąłem w google „M65”, no i zobaczyłem kurtkę naprawdę ładną, taką, którą kupiłbym gdybym wiedział o jej istnieniu nim dowiedziałem się o Fjallraven. Po poznaniu jej wyglądu przypomniałem sobie o kurtce, którą z miesiąc temu kolega chciał mi dać, „jeśli ci się przyda, bo u mnie miejsce tylko zajmuje”. Czy on ma M65? – pomyślałem. Już na drugi dzień kurtkę miałem u siebie. Na jednym z forów dowiedziałem się o kulcie, jakim jest otaczana oryginalna taka kurtka, wielce wtajemniczeni mówią o niej „kontraktowa” podając szereg cech rozpoznawczych tej „prawdziwej”, amerykańskiej. Sprawdziłem wszystkie: wielocyfrowy numer zlecenia, czyli tego kontraktu, wszywka „made in USA”, natowskie rozmiary i zwykłe, cywilne, podane w calach, Alpha - nazwa firmy wybita na suwaku zamka. Wszystko się zgadzało. Miałem oryginalną kurtkę M65 w dobrym stanie za darmochę. Dzisiaj zapytałem kolegę, czy wie, co mi dał.
-A co miałem dać? – zapytał.
-M65, amerykańską kurtkę wojskową. Dostałeś ją będąc u córki? – zapytałem wiedząc, iż kolega ma rodzinę w USA.
-A skąd! W Wolsztynie kupiłem. Oni wysyłali do Ameryki, na cały świat wysyłali, a teraz rozpieprzyli firmę! – kolega chyba był w jakiś sposób związany z tą szwalnią…
I to byłoby na tyle w kwestii oryginalności produktów.
Jak mi się widzi sama kurtka? Podoba się i już. Krój taki, jaki lubię, to znaczy prosty, bez bajerów i kolorowych ciapek, nieco dłuższa, z podszewką i odpinanym ociepleniem. Tylko te rzepy nie pasują mi, wolałbym same zatrzaski, które mają jakąś specjalną nazwę, ale jej nie pamiętam. Jest przynajmniej dwa, raczej więcej razy cięższa od Greenland Fjallraven. Materiał wierzchni bardzo podobny, także składem. G1000 jest jakby bardziej gładki, także precyzyjniejszy, równiejszy w tkaniu. Natomiast kaptur kurtki jest kiepski, taki… pomocniczy. Tutaj szwedzka kurtka bije amerykańską na głowę.
Dzisiaj wyprałem ją, w niedzielę ubiorę ją na wędrówkę po Kaczawskich, zrobię jej test krzewu różanego, ale wydaje mi się, że bez względu na jego wynik będziemy kumplami.
A Tobie, Barnabo, dziękuję za wspomnienie o tej kurtce, dzięki Tobie mam ją:)


Odpowiedz z cytatem