Pokaż wyniki od 1 do 10 z 61

Wątek: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar krzychuprorok
    Na forum od
    10.2007
    Rodem z
    Rzeszów/Rymanów
    Postów
    898

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    Cytat Zamieszczone przez Krzysztof Gdula Zobacz posta
    W dniu 6 lutego wysłałem pierwszy list do sklepu Hunt fish w którym kupiłem kurtkę.

    ...firma Hunt fish uprzejmie poinformowała mnie, że nie złożyłem żadnej reklamacji, bo tą składa się na odpowiednim druku, a ja takiego nie wypełniłem, więc nie mogę powoływać się na ustawowy termin.

    Powiem szczerze: nie wiem co robić. Wysyłać wypełniony druczek i kurtkę do sprzedawcy, czy machnąć ręką, skoro i tak nie wierzę w zwrot pieniędzy? Ale gdy nie wyślę, nie poznam stanowiska Fjallraven, a ich słowa mogą okazać się ciekawe…

    Krzysztofie jeśli się reklamuje dany towar, to trzeba go wysłać do sklepu. Z tego co tu piszesz, to tego nie zrobiłeś, nie zareklamowałeś kurtki tylko napisałeś list, więc poco tu taka dyskusja, jechanie po HBMM? Na podstawie listu nikt kasy Ci nie zwróci!
    Po drugie w Hunt fish powinni od razu odpisać Ci, żebyś zareklamował i wysłał tą kurtkę a nie że sprawę przekażą do HBMM.
    Hunt fish jak każdy sklep internetowy ma regulamin i tam jest formularz reklamacyjny do pobrania, który po wypełnieniu należy wraz z reklamowanym produktem i dowodem zakupu wysłać do sklepu: http://hunt-fish.eu/Regulamin
    Ostatnio edytowane przez krzychuprorok ; 09-03-2013 o 08:39

  2. #2
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2011
    Rodem z
    Leszno
    Postów
    113

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    Krzychu.
    Ja „jechałem” po HBMM?? Gdzie? Napisałem, że według moich standardów na konkretny list od klienta należy odpisać. Odrobinę wyżej napisałem, że zbywanie go milczeniem jest wymowne. Tyle napisałem i dalej to podtrzymuję.
    A wystarczyłoby jedno zdanie, na przykład takie: „Sami nie możemy podjąć decyzji, sprawę przekazaliśmy do Szwecji, odpowiedź natychmiast przekażemy.”
    Krzychu, ile trwa napisanie takiego zdania i kilknięcie na przycisk „wyślij”? To nie „jechanie po HBMM”, to tylko zwykłe wskazanie ignorowania przez nich klienta, to stwierdzenie faktu.
    No, chyba że takich listów mają dużo i po prostu nie nadążają z odpowiedziami, ale to już tylko moje przypuszczenie.

    W liście prosiłem o ustosunkowanie się do mojej prośby o zwrot pieniędzy, ponieważ kurtka nie ma cech opisanych na firmowej stronie, dołączyłem dwa duże i wyraźne zdjęcia oraz opis okoliczności uszkodzenia. Kurtki nie wysyłałem od razu, bo wtedy, miesiąc temu, była to moja jedyna kurtka, co tydzień używana – nie miałbym w czym chodzić w górach; pomyślałem, że jeśli w odpowiedzi napiszą mi o braku możliwości zwrotu pieniędzy, a tylko o naprawie, to zamknę sprawę, nie będę w ogóle reklamować, bo naprawa nie zmieni parametrów wytrzymałościowych materiału z którego kurtkę wykonano. Wtedy, dla mnie, nie byłoby sensu reklamować. Gdyby natomiast odpowiedzieli, że nie wykluczają takiej możliwości, oczywiście po sprawdzeniu kurtki, wtedy złożyłbym formalną reklamację wysyłając kurtkę.
    Za parę tygodni wyjeżdżam w półroczną delegację służbową, w tym czasie nie będę mógł jeździć w góry, do jesieni kurtka wisiałaby w szafie, więc wyślę ją z tym druczkiem reklamacyjnym, a zrobię to głównie dla logicznego zamknięcia całej sprawy, także tutaj, na tym forum.
    Zaznaczam raz jeszcze, że zamieszczając tekst miałem jeden cel: zniechęcenie do zakupu ubrań firmy Fjallraven chociaż jednej osoby. Jeśli mi się to udało, to warto było, bo ta firma nie jest warta marki jaką ma, co oczywiście jest moim zdaniem z którym można się nie zgodzić.

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar creamcheese
    Na forum od
    02.2012
    Rodem z
    Lublin
    Postów
    799

    Domyślnie Odp: O lisku chytrusku, czyli o zakupie pewnej kurtki

    Nie śledzę tych przydługich postów więc mogę nie być w temacie, ale....
    albo reklamacja była albo nie!! Jeśli nie wysyłasz reklamowanego wyrobu to reklamacji nie ma...i nie ważne czy na druczku czy bez niego
    Pozdrawiam

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Moczarne, czyli co w trawie piszczy?
    Przez Barnaba w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 37
    Ostatni post / autor: 07-06-2020, 20:32
  2. MRU - czyli majówka z bunkrami.
    Przez Hero w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 08-05-2012, 12:23
  3. Historia alternatywna czyli kontrfaktyczna
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 16
    Ostatni post / autor: 03-09-2009, 07:25
  4. Góry Pieprzowe, czyli surogat
    Przez vm2301 w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 15-02-2009, 18:34
  5. W sprawie pewnej wsi.
    Przez Marek M. w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 09-08-2006, 11:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •