Nie no... jak bym miała już taki kryzysowy kryzys to bym na pewno zrezygnowała bo w takich warunkach jakie były nie ma co ryzykować... :) wszystko było pod kontrolą.
Nie no... jak bym miała już taki kryzysowy kryzys to bym na pewno zrezygnowała bo w takich warunkach jakie były nie ma co ryzykować... :) wszystko było pod kontrolą.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)