Kolejny dzień to wyprawa na Połoninę Wetlińską... wchodzimy od Przełęczy Wyżnej. Dawno nie spadł świeży śnieg więc ścieżka wydeptana... fajnie się idzie ale jak wychodzimy z lasu to dobrze że są słupki... bo widać bardzo nie wiele :)
Zawsze chciałam zobaczyć chatkę w takich warunkach...
Ostatnio chciałam zobaczyć Tatry spod chatki i też się udało :)
Na górze znowu decyzja że się rozdzielamy, większość idzie połoniną... chociaż znowu nic nie widać, podobnie jak dzień wcześniej na Szerokim Wierchu... a część schodzi na dół tą samą ścieżką...
Po zejściu jedziemy z chłopakami do sklepu a po drodze z Lutowisk zahaczamy o mostek nad Sanem...
![]()







Odpowiedz z cytatem