Powtarzam jeszcze raz - nie chodzi stricte o energetykę, ale o to, aby skończyć z tą pseudo-ekologią w Bieszczadach i dać zielone światło na inwestycje. Nieważne czy będzie to elektrownia słoneczna, wiatrak, fabryka, kompleks hotelowo-wypoczynkowy czy lotnisko.
Jeśli chodzi o zieloną energię to już Ci odpowiadam. Zastanów się co w elektrowni kosztuje najwięcej ? Paliwo, czy będzie to węgiel, uran, ropa czy gaz lub biomasa. Tutaj paliwo masz za darmo, a więc nikt na tym nie zarabia na wytwarzaniu tego paliwa, jego transporcie, potem odpadach etc.
Siłą rzeczy będzie więc to hamowane w taki czy inny sposób, a ściemniać można. Głupi się nabierze, ale mądry przynajmniej zastanowi.
Nie sztuka zrobić obliczenia - spalę tonę węgla i wyprodukuję 200kWh. Dolicz opłaty za emisje CO2, koszt transportu tego węgla, potem koszty wywozu i składowania na hałdzie itp. Potem co z tymi hałdami zrobić, bo na Śląsku powstały już "sztuczne Bieszczady".
Rachunek ekonomiczny jest na korzyść konwencjonalnej energii wyłącznie na krótką metę.


Odpowiedz z cytatem