„Life is brutal and full off zasadzkas”.
Cóż mam powiedzieć,PRZKRO MI! Jeśli spotkały Cię nie przyjemnosci w Polańczyku,mam nadzieję że nie w którymś z senatorium..Polańczyk to dla mnie taka wymarzona ziemia obiecana więc ,jest mi tak jakoś smutno że Masz złe wspomnienia...choć mój pierwszy raz w tamtejszym senatorium też był hmmm ...za przyczyną współlokatora nieprzyjemny,ale po trzech dniach goscia wywalili i dalej było już tylko lepiej.![]()
Tak być nie może,bo tak być musi...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)