I to jest słuszna koncepcja. Śledźcie relację SB, pewnie również z KIMBu. Ja mam uwagę natury ogólnej.
To trzeci KIMB po abdykacji Stałego Bywalca i drugi bez głosowania i regulaminów. KIMB wyszedł z lokali w pejzaż, a część oficjalna sprowadza się do rozdania Powsimord i wspólnej fotografii, bo, zauważcie, już drugi raz obyło się bez autoprezentacji. Primo- głównie na KIMB jeżdżą te same osoby, a secundo-jeśli jest jakiś debiutant (w tym roku mieliśmy kilka takich osób) integracja przebiega w tak naturalny sposób, że autoprezentacja nie jest konieczna. Przed rokiem Tarnawa i ognisko, latoś Sękowiec i ognisko, za rok- być może Radosne Szwejkowo i ognisko. I to działa! Bez baru, rzutników, mikrofonów, prelekcji. Mnie to bardzo pasuje. Ale jeśli ktoś będzie miał ochotę o czymś fajnym opowiedzieć, coś fajnego pokazać, KIMB nadal pozostaje imprezą, na której będzie można to zrobić.
Liczę na aktywniejszy udział wszystkich w organizacji KIMBu, otwarty jestem na wszelkie propozycje. Bo stałe są tylko trzy rzeczy: termin- trzeci weekend maja, rozdanie Powsimord, i, jak się zdaje, wspólna fotografia.
Dziękuję Marcowemu, że wciąż Mu się chce, Hero, że mu się chce, Maniowi, bez którego KIMB nie był by tym KIMBem, i wszystkim tym, którym chce się spotykać w świecie pozawirtualnym.



Odpowiedz z cytatem