
Zamieszczone przez
calanthe
No dobra...
jak dla mnie KIMB jest przereklamowany... fajnie było się spotkać, poznać... ale dlaczego wszyscy się tak szybko rozmyli... nagle zniknęli i tyle ich było...i to jeszcze jak się nawet ciemno nie zrobiło... zostało może z 12 osób i to takich co w Sękowcu byli przed KIMBem i zostawali jeszcze po KIMBie na kilka dni...
na KIMBie byłam pierwszy raz i szczerze to nasłuchałam się wcześniej o długim siedzeniu przy ognisku, śpiewach i różnych takich... a tu.... no ... tyle...