A może jednak w miejscu, gdzie trzeba dojść i po ciemku nie będzie chciało się wracać?
Krywe, Chata Socjologa, Schronisko Smolnik, Schronisko Łupków, Chatka Puchatka...
Pozdrawiam
A może jednak w miejscu, gdzie trzeba dojść i po ciemku nie będzie chciało się wracać?
Krywe, Chata Socjologa, Schronisko Smolnik, Schronisko Łupków, Chatka Puchatka...
Pozdrawiam
bertrand236
Witam, nie jednakową wszyscy mają naturę i powroty nie zawsze stanowią przeszkodę. Z autopsji wiem, że człeka ciągnie tam gdzie zrzucił plecak, z Zatwarnicy, nocą bez przeszkód trafiłam od Chaty Socjologa, chociaż mogłam śnić kolorowo na Sękowcu. Ze Smolnika o 2 rano spokojnie doszłam do Krysi na Łupkowie. Skoro deklaruję się na odpoczynek w konkretnym miejscu, zawsze tam docieram, nie chcę aby Gospodarzowi, Gospodyni było przykro, iż porzucam ich. Nie ma pewności, że Kimbowiczów uda się przytrzymać w czasie dłuższym, niż sami przewidują. Pozdrawiam Was
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)