Cieszę się, że Wam się podobało, na żywo to dopiero był czaaaad, te chmury przelewające się z miejsca na miejsce, rozbijające się o napotkane szczyty, kotłujące się niesamowicie a przy tym na szczytach bezwietrznie i przypiekające słoneczko...
Dzięki wszystkim za dobre słowo!
Ja się na fotomontażach nie znam, a znajomy doktor wiedział, że jadę i dopiero jak zdjęcia zobaczył to powiedział, że go chyba cholera weźmie a mnie niech szlag trafi :)
Piątka z plusem za spostrzegawczość - kapsuła to moja wizja artystyczna (he, he), gdybym taką zobaczył to bym musiał kegę piwa wychłeptać i wtedy może dałbym się tam wnieść :)
Tu jest wyjaśnienie jednego z uczestników:
Choć nie do końca prawdziwe, gdyż nie chciałem ryzykować przy niemalże zerowej widoczności przejścia dużo dłuższego odcinka w górach przeze mnie nieznanych. Chyba była to słuszna decyzja> Spotkaliśmy na szlaku dwóch słowackich, starszych i doświadczonych w tym terenie turystów, którzy w jednym miejscu zabłądzili i musieli po omacku szukać grani i szlaku.
Pozdrówka - Bazyl



Odpowiedz z cytatem