Zamieszczone przez Wojtek Pysz I tak ok. 10:30 znaleźliśmy się w Biełasowicy. Pikuj był widoczny, jak na dłoni. zapoznaliśmy się także ze sklepem Pikuj. gdzie z dziką radością wzmocniliśmy się miejscowymi specyfikami i przywiezionymi ze sobą kanapkami z domowym smalcem
Czterech panów B.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zasady na forum